Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Op.Time cz.2: Odwiedziny Rysia

Op.Time cz.2: Odwiedziny Rysia

- Kolejny trup przy którym znaleziono asa trefl.....- zastanawiała się Bear, mijając małe, kręte uliczki Senwil. - Z pewnością to wizytówka mordercy.....policjanci już przezwali go "Asem" .....ale to niema sensu. Nauczyciel chemi, kosmetyczka i bezrobotny górnik.....te osoby nic niełączy.....a właściwie tak- morderca ; ale poza tym....- Zniechęcona Bear, skręciła w ciemną uliczke "Eder". Poczym szybkim, pewnym krąkiem weszłą do "Nocnego Klubu Rozkosz"na końcu zaułka.
- Hej, Elewen co tak długo- przywitałą ją przyjacióka.
- Mała reprymenda od szefa....wiesz......
- Achacha!- zachchotała Ice.- Facet nie pilnował kieszeni co?- zagadneła ze złośliwym  uśmiechem, Elewen przewróciła oczami.
- Był ktoś do mnie ?
- Nie skarbie, nie tym razem, a co czekaż na kogoś?- jak zwykle ciekawska Ice
- Ta suka jest gotowa mnie jeszcze przesłuchać- pomyślała ze śmiechem Bear.
- Z czego lejesz ?
- Z niczego, moge już iść do siebie?
- Noo jasne, tylko płać rególarnie Billowi, to nic ci niebędzie.- poklepała ją po ramieniu. -Gdzie ty się dziecko szwendałaś przez te kilka naście lat jak cie niezanłam ?
- Byłam dzieckiem, i się uczyłam?- stwierdziła ironicznie Bear, jak do debila.Poczym dodała z uśniechem- Napewno niechciałabyś tam wtedy być.
- A to niby czemu?- zdziwiła się Ice, ale Bear, była już za drzwiami, swojego małego wynajętego pokoju na strychu.
- Gdzie ja musze mieszkać- zamruczała pod nosem zamykając za sobą drzwi.Wtem gdy się odwróciła zobaczyła....
- Hej, Bear. - uśmiechneła się doniej postać o falowanych mysich włosach i znajomych szarych oczach.
- L...ynkx- wydusiła z siebie Bear, wbijając w postać niedowierzający wzrok
- Tak, to ja. Lynx Time. -wyszczeżyła się doniej w strasznym uśmiechu.
- E.....ale ty....- mimowoli zrobiła krok do tyłu- Co ty tu robisz ? Myślałam że jesteś razem z.....
- Cień, dał mi wolne, żebym mogła pozdrowić rodzine.- jej wzrok przeszywał Bear do szpiku kości.
- Nieżartuj......Cień nie daje wolnego od tak sobie.....czego ode mnie chcesz ?
- To już nie można odwiedzić kuzynki bez okazji- w jej głosie dało się słyszeć zniesmaczenie, i gorycz.- Mm......nieładnie wyżucać za drzwi własnej ciotecznej siostry.
- Przecież.....cię nie wyżuciłam.- zająkała się nato niepewnie Bear.
- Ale chciałaś- zadarła nieco głowe w geście swojej wyższości.
- Dobra, niewnikam w te popaprane gierki. Powiec Cieniowi, żeby spie#przał ode mnie jak najdalej, niechce mnieć z nim więcej nic do czynienia.Zrozumiałąś ?- na tak śmiałą obronę Bear, Lynx bardzo powoli obeszła ją do okołą, poczym staneła przy drzwiach.
- Dziadkowi to się nie spodoba- stwierdziłą z niewinną minką poczym znikneła tak jak się pojawiła, ze swojim upiornym śmiechem w tle.
- Niechto......- usiadła na kanapie chowając twrz  w dłoniach.- Oby tylko mój kochany dziadunio niemiał nic wspólnego z tymi seryjnymi morderstwami"Asa".- mrukneła do siebie pod nosem Bear.


Głosuj (0)

pw12 20:28:53 3/01/2012 [Powrót] Komentuj